RSS

Julian Tuwim Żaba

Darmowe strony i fotoblogi - załóż darmowy portal


Temat: Czy Wasze Pociechy znają Dorotę Gellner?
Czy Wasze Pociechy znają Dorotę Gellner?
Tuwima i Brzechwę znają chyba wszystkie dzieci. A Dorotę Gellner? Tym,
którzy jej nie znają serdecznie polecam, mój synek (19 m-cy) bardzo ją lubi.
Wśród sterty tekturowych książeczk ma nietety tylko trzy tej autorki i
obecnie jesteśmy poszukiwaczami zbioru jej poezji dla dzieci w jakimś ładnym
wydaniu (coś na styl Brzechwa Dzieciom czy Julian Tuwim - Najpiękniejsze
wiersze dla Dzieci).

A oto dwa z nich:

PIŁKA

Po cichutku, po kryjomu,
wyskoczyła piłka z domu.
Hop! Hop! W górę! W dół!
Przeskoczyła świata pół.

Zatrzymała się pod płotem,
zatańczyła z burym kotem.
Hop! Hop! Raz i dwa!
Obudziła złego psa!

Gdzie jest teraz? pośród kaczek.
Kwaczą kaczki: kto tak skacze?
Ale piłka dalej zmyka.
Patrzcie! Wpadła do kurnika.
Hop! Hop! W górę! W dół!
Przestraszyła stado kur!

Gdy odpocząć chciała chwilę,
Siadły na niej dwa motyle.
Każdy z nich powiedział tak:
- Jaki duży, piękny kwiat!

Biała koza białą nóżką
potoczyła piłke dróżką.
Pędzi piłka w stronę wiadra.
Bęc! Do zimnej wody wpadła!
- Oj! Do licha! - rzekła brzydko -
chce do domu! I to szybko!
Choc nie miała wcale nóg,
przeskoczyła - hop! - przez próg.
zatrzasnęła z hukiem drzwi
i pod łóżkiem grzecznie śpi.


SKLEP DLA ŻAB

Sklep dla żab.
PRZECENA WIELKA!
Grzebią żaby w pantofelkach,
w kamizelkach,
w kapeluszch,
każda oczy wybałusza.

Jedna szalik wygrzebał.
Cała w nim się zaplątała
i w okropnym jest humorze,
bo wyplątać sie nie może.

Druga w lustrze
się przejrzała:
- Kto tam siedzi?-
zaskrzeczła.
Przeraziła się i zbladła
i pod ladę z hukiem wpadła.

Trzecia żaba skacze z wrzaskiem
przepasana złotym paskiem.
O! Balonik z półki zdjęła
i pod sufit pofrunęła.
Żabią nogą w górze macha,
pewnie ma żabiego stracha.

Czwarta woła do kasjerki:
- Ile płacę za lakierki?
Ile płacę za sandały
skoro jeden jest za mały?

Przystanęły dzieci w drzwiach:
- Ile żab! Aż wejść tu strach!
- Żaba tu! I żaba tam!
- Wszędzie pełno żabich dam!

Tu klientki, tam klientki,
skaczą przy nich ekspedientki-
do wieczora tak skakały
aż się w żaby pozmieniały!

Miłej lektuty życzą:
Kuba i mama Ewa

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,576,7232323,7232323,Czy_Wasze_Pociechy_znaja_Dorote_Gellner_.html



Temat: Kaliban


(...) dołączając wygodne w użyciu komplety innych
| tytułów na wszystkie okazje ale to prowadzi do nadużyć
| i gnuśności. To tak jakby pisać ten sam wiersz do wielu kobiet
| i zmieniać tylko apostrofę ;)

| Heniu

I niewykluczone, że tak w gruncie rzeczy jest, czymże bowiem kobieta wobec
sztuki natchnionej!
:) Merc.


BMW :) Odpowiadałem Ci już wczoraj, ale szlag moją odpowiedź trafił.
Więc powtórzę: tak, zgadzam się z Tobą -

Poeta powinien być interseksualny! Czy mężczyźni nie wręczają sonetów Petrarki
swoim ukochanym, mimo, że ten pisał je tylko dla Laury?  Historia sama
skorygowała samolubstwo Petrarki i na jego słowa złowiono przez ostatnie
kilkaset lat sporo sikorek ;)
Temat ten dawno temu ujął sam Julian Tuwim w wierszu "Rakieta":

Wpadła na Izbę Przyjęć rakieta.
Ciężka, ogromna i pot z niej ścieka:
W połogu Kobieta.

Leży i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!

Ponad Kobietą sąsiedzi ze stali
Kroplówki do żył podoczepiali
I pełno plotek w każdej kroplówce:
W jednej blondynka o małej główce
A w drugiej głupie wiejskie dziewuchy
Siedzą za kradzież księdzu poduchy
Trzecia kroplówka pełna jest wężów
Z kieszeni starych zdradzonych mężów
W którejś aktówka - o! jaka wielka!
Na każdej kartce minister Belka!
W innej tancerki wlazły na szafy,
A jeszcze w innej pijane żyrafy...
Dość!

Nagle - gwizd!
Nagle - świst!
Para - buch!
Wszyscy - w ruch!

Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale,
Ruszyła -- Kobieta -- i prze -- ospale,
Szarpnęła kroplówki i ciągnie z mozołem,
I kręci się, się kręci jak żaba pod kołem,
I biegu przyspiesza, i prze coraz prędzej,
I jęczy, się męczy, łomoce i pędzi,
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
Po życie, po życie, po życie przez most,
Przez ciemność, przez tunel , na pola, na las,
I spieszy się, spieszy się, by zdążyć na czas,
Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to.
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
Tak jakby nie był to poród a bal
Nie ciężka Kobieta, zziajana, zdyszana,
A bal ponad bale, dana oj dana.

A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha,
Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
To para Poetów wprawiła to w ruch,
To para, co kiedyś pisała sonety
Napędza silnik brzucha Kobiety!
I gna ją, i pcha ją, a ona się toczy,
Bo para Babę wciąż tłoczy i tłoczy,
I łóżko turkoce, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to...

KLAPS!
aaaaaaaaaa..........


Źródło: topranking.pl/1509/kaliban.php